czy homo politicus umarł?

po roku 1989 świadomość polityczna Polaków była duża; duża też była nadzieja na stworzenie systemu politycznego, który umożliwi wszystkim lepsze życie i nie będzie miał wad poprzedniego systemu

udało się – stworzony został nowy system polityczny; tutaj powinnam wylać tysiąc wiader pomyj na głowy naszych RPolityków co do reszty, ale nie mam zamiaru
taka postawa utrudni dogadanie się z politykami, a deliberacja na tym właśnie polega – na rozważaniu różnych możliwości, ich skutków i dogadywaniu się co do decyzji

nasz system polityczny ma młodzieńczy trądzik, zaczął palić papierosy w wieku ośmiu lat i nie może rzucić, stanowczo za często nadużywa też alkoholu; dziewczęta podrywa na krótko i potem rzuca, jak każdy małolat
myślę, że przynajmniej niektóre z tych rzeczy mu przejdą
jak dorośnie :)

rodzice są systemem politycznym rozczarowani; nieustanne go sztorcują i ustawiają do pionu; ogólnie mają dosyć i najchętniej jeżdżą na działkę opalać się, pływać w jeziorze i poimprezować ze znajomymi

mówiąc normalnie – rozczarowanie polityką jest bardzo widoczne
i bardzo normalne
jak przyznamy sobie do tego prawo, wszystko będzie wyglądać prościej

od tego momentu można zastanawiać się nad nowymi rozwiązaniami

biznes plan deliberacji

spróbuję w najbliższym czasie napisać nieco więcej na temat „polityki deliberacyjnej” czyli procesów uzgadniania stanowisk i podejmowania decyzji opartych na większym udziale obywateli
Internet, sieć może dostarczyć dobrego instrumentu do takiego sposobu decydowania o sprawach istotnych dla społeczeństwa albo społeczności

oznaczać to będzie również zmniejszanie zakresu władzy polityków i administracji i przekazywanie jej w ręce obywateli

intuicyjnie wydaje mi się, że ten cały pomysł wart jest przynajmniej dokładnego przyjrzenia się i rozważenia
daleka jestem jednak od tego, by widzieć w „deliberacji” lekarstwo na wszystkie dolegliwości naszego schorowanego społecznego organizmu

czytam, piszę, zbieram myśli i będę próbować zbudować coś w rodzaju „biznes planu deliberacji”

podejmowanie działania bez rozważenia mechanizmu, reakcji ludzi, sposobów „deliberacji”, możliwych skutków, ryzyk czy też dziedzin, w których deliberacja okaże się niemożliwa, takie działanie nie miałoby sensu

subiektywny obiektywizm

„Nie istnieje czytelnik, który mając swój tekst przed oczami, po prostu czyta, co tam napisane. Raczej we wszelkiej literaturze realizuje się zastosowanie, i kto dany tekst czyta, sam tkwi jeszcze wewnątrz pojmowanego sensu.”
Hans-Georg Gadamer, „Prawda i metoda”

inny J.Rawls

„Nie mieliśmy żadnych pieniędzy na instrumenty. Nie mieliśmy w domach fortepianów w salonach (ich zresztą też) czy wujka, który grał na saksofonie”
(link)

teoria sprawiedliwości jako bezstronności

„Po pierwsze zakładamy, że adresatem niniejszej książki [o książce będzie później - e.] jest Czytelnik należący do stosunkowo szerokiego grona osób znających założenia teorii Rawlsa.”
- nie ma zmiłuj, trzeba poznać:

Wiki o j. Rawlsie (link)
1.
„Każda osoba ma mieć równe prawo do jak najszerszej podstawowej wolności możliwej do pogodzenia z podobną wolnością dla innych.”
2.
„Nierówności społeczne i ekonomiczne mają być tak ułożone, (a) aby były z największą korzyścią dla najbardziej upośledzonych, pozostając w zgodzie z zasadą sprawiedliwego oszczędzania [zasada dyferencji]; i jednocześnie (b) aby były związane z dostępnością urzędów i stanowisk dla wszystkich, w warunkach autentycznej równości szans.”

Dialogi Polityczne (3-4/2004), Janusz Grygieńć „Teoria sprawiedliwości Johna Rawlsa jako próba dyskredytacji dialogu”, krytycznie (link)

Habermas jest do bani?

cała zabawa z polityką deliberacyjną wywodzi się podobno z poglądów J.Habermasa
Chantal Mouffe uważa, że „racjonalny konsensus jest w rzeczywistości konceptualną niemożliwością” (artykuł)
w społeczeństwie bowiem istnieją konflikty (uniemożliwiające procesy deliberacyjne), których Habermas i wielu innych myślicieli nie zauważa

o czym to

zakładam pojemnik na opisy, pomysły i dyskusje związane z „polityką deliberacyjną”
ten temat (na razie) nie jest sexy, ale liczę, że to się zmieni- do tego czasu, będę gromadzić w nim różne rzeczy

przy okazji pojawią się inne tematy, głównie z powodu zdjęcia w nagłówku bloga, które bardzo mi się podoba, ale nijak mi się z demokracją nie kojarzy